Jak świeże bułeczki

autorem artykułu jest Ola Kowalska

Młodzi, ambitni ludzie coraz częściej myślą o założeniu własnego biznesu. Jednymi z bardziej interesujących pomysłów są produkcja mebli i udział w przemyśle budowniczym. Okazuje się, że sprzedaż mebli oraz budowa domów, to wielce intratne interesy, a w obu przypadkach potrzebny jest surowiec: drewno.

Skąd to zainteresowanie?
Nie jest niczym nowym, że Polacy obecnie chętnie biorą kredyty hipoteczne. Coraz więcej osób pragnie się zadłużyć na budowę swojego własnego lokum. Jako że mniej opłacalne jest kupno gotowego mieszkania w mieście, wielu decyduje się na budowę małego domku za miastem. Domki są zazwyczaj piękne drewniane, dobrze wykończone. Zatem potrzebne jest drewno. Wydaje się nawet, że zaczyna go brakować, co oznacza odwrót od sytuacji sprzed kilku lat, gdy drewna było w brud. Jeszcze w 2004 roku nie można było znaleźć osób i firm chętnych, by produkt drzewny wyeksportować, panował zastój na ten surowiec. Dopiero z czasem, gdy odkryto szansę na świetny interes i wstrzelono się w lukę na rynku, cały proces obrabiania drewna, jego wykorzystania i eksportu usprawniono i unowocześniono.

Dlaczego mimo rozwoju technologii drewno może wygrywać z innym surowcem?
Drewno, jako materiał naturalny, cieszy się ogromnym zainteresowaniem i ma dużo więcej zalet dla człowieka niż jakikolwiek materiał sztuczny. Walory te zauważono już dawno, ale w przemyśle doceniano je najczęściej nie w Polsce, lecz w wyżej rozwiniętych gospodarczo krajach, jak Kanada czy USA. Jednak od jakiegoś czasu i u nas drewno sprzedaje się jak świeże bułeczki. Polacy dostrzegli wszystkie plusy, jakie posiada drewno. Jest to materiał wielofunkcyjny, trwały, o bardzo dobrych właściwościach izolacyjnych, regulujący odpowiedni mikroklimat pomieszczenia. Także obróbka oraz transport tego materiału są niezwykle łatwe – wszelkiego typu obrabiarki do drewna są coraz tańsze i bardziej dostępne, deski są łatwe do załadunku (do ich łączenia wykorzystuje się np. taśmy polipropylenowe czy też poliestrowe) i do przewozu.

Jakie są minusy przemysłu drzewnego?
Mimo tych wielu zalet i ogólnej dostępności – sprzętu i materiału – jednym z problemów przemysłu drzewnego są bardzo stare tartaki. Sprzęt znajdujący się w nich jest nie dość że przestarzały, to jeszcze mało wydajny. Dotyczy to zarówno obrabiarek do drewna, jak i sprzętu towarzyszącego (obrzynarki, kapówki i rębaki). Ponadto drewno jest surowcem, które wymaga niezwykłego reżimu technologicznego na poziomie wykonawstwa np. domów – drewno nie może być wilgotne, zaś wentylacja takiego pomieszczenia musi zostać bardzo dobrze wykonana. Niekiedy zniechęca też wysoka cena produktów drzewnych.

Problemy te nie mają tak istotnego wpływu na produkcję materiału drzewnego. Jest na nie obecnie bardzo duże zainteresowanie – budowy i elementy budowlane z drewna przyciągają swoim pięknem, naturalnością i funkcjonalnością. Nic dziwnego, że drewno rozchodzi się jak świeże bułeczki.[url]

--
Penny_systemy pakowania

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

04.02.2008. 08:29